“Stoję w miejscu bo boję się konkurencji” – jak nie bać się wyścigu szczurów

Nieużywany mięsień zanika! Im więcej będziesz się uczyć, tym szybciej będziesz chłonąć nowe umiejętności.

Na Twoim Facebooku pojawia się wymarzona oferta pracy. Wypisane wymagania wyglądają poważnie, ale w głębi serca czujesz, że dałabyś radę. Kapitulujesz jednak po dobrnięciu do kończą czytania, bo w głowie pojawia się ten dobrze znany głos. “Na pewno zgłoszą się dużo lepsi ode mnie.” Obiecujesz więc sobie, że pójdziesz na kolejny kurs, podniesiesz kwalifikacje i spróbujesz. następnym razem. Przypomnij sobie ile wynosiło miesięczne wynagrodzenie i pomnóż przez ilość miesięcy od kiedy odpuściłaś. Tyle miałabyś już na koncie – bo Ty dostałabyś tę pracę. 

Pamiętam ten traumatyczny moment, kiedy musiałam wybrać w jakim kierunku potoczy się moje życie. Ty też masz ten moment za sobą. Musiałam wybrać szkołę średnią. Zwykłe liceum było Marzył mi się świat grafiki komputerowej, reklamy, sztuki, może informatyki. Upatrzony kierunek “technika organizacji reklamy” trochę przerażał. Bo przecież będzie trzeba trzymać poziom. Spotkam moją przyszłą konkurencję. Czy jestem gotowa się z tym zmierzyć? Czy chcę już teraz zaczynać ten wyścig szczurów?

Teraz dopiero wiem jak śmiesznie to brzmi. Bo ani wyścig szczurów, ani wielka konkurencja nikomu nie groziła. Różność systemów wartości, wytyczonych sobie celów, poziomu wiedzy, czy zdobytych umiejętności była ogromna. Czy strach przed potencjalną konkurencją jest uzasadniony? Pokażę Ci, że nie do końca, zanim rekrutacja na kolejne wymarzone stanowisko dobiegnie końca

Mało komu zależy

Może trudno będzie Ci w to uwierzyć, ale dziś naprawdę trudno jest znaleźć dobrego pracownika.  / solidnego studenta / oddanego sportowca. Nie każda napotkana osoba ma ambicje do podejmowania nowych wyzwań. Nie każdy pędzi z pracy na sesję coachingową. Nie każdy wskakuje w ciuchy do biegania. Nie każdy może i nie każdemu się chce stawać się lepszym. Punkt dla Ciebie!

Nie musisz umieć WSZYSTKIEGO

Nie spełniasz wszystkich wymogów? A kto spełnia?! Być może szybciej nauczysz się obsługi WordPressa, czy podstaw HTML’a i będziesz potrafiła go bardziej kreatywnie wykorzystać niż ktoś kto te postawy poznał dawno temu i ciągle nie ma okazji ich wykorzystać. Po to podejmujesz nowe wyzwania, żeby się rozwijać i uczyć. Pamiętaj – nieużywany mięsień zanika! Im więcej będziesz się uczyć, tym szybciej będziesz chłonąć nowe umiejętności. Czyżby już 2:0

Nie taka konkurencja straszna

Może na początku Ci się wydawać, że przecież każdy gna po trupach do celu. Czubek własnego nosa przysłania cały widnokrąg, a każde “cześć” wypowiedziane z uśmiechem podszyte jest jadowitym “i czego tu szukasz?”. Czy to nie lekka paranoja? Twoi współpracownicy, czy osoby które należą do klubu dyskusyjnego, w którym zawsze chciałaś być to też ludzie. Też mają swoje słabości, swoje małe dziwactwa. Każdy kogoś kocha, każdy kogoś stracił, każdy ma swoje motywacje. Przy bliższym poznaniu może okazać się, że dostaniesz od nich więcej ciepła niż od ludzi, z którymi do tej pory czułaś się bezpiecznie i to tylko dlatego, że byli w Twoim życiu od… zawsze. Ci nowi to fajni ludzie. Spokój ducha i uśmiech – 3:1 (bo uśmiech ma to do siebie, że dając go komuś, on też zyskuje).

Masz tę moc!

Czujesz to i gdyby tak nie było to nawet nie przeszłoby Ci przez myśl, żeby spróbować. Wiesz, że masz umiejętności, a nawet jeśli ich brakuje to szybko się uczysz. Poza tym wystarczy uśmiech i pozytywne nastawienie, żeby dodać sobie pewności i sprawić, że ten uśmiech będzie odwzajemniany! Strach ma wielkie oczy a 90% naszych czarnych scenariuszy nigdy się nie sprawdzi. Kto nie ryzykuje ten nie wygrywa, prawda? +1000

Otwórz się na nowe, bo nowe zaskakuje! Żyj, próbuj i popełniaj błędy. I wierz w ludzi – nie są wcale tacy źli jak sobie wyobrażasz. Zamieniam wyścig szczurów na lepszy model. Co powiesz na bitwę na poduszki? Poruszamy się, rozwiniemy, ale jednocześnie uwolnimy stres i będziemy się dobrze bawić!

Bitwa na poduszki zamiast wyścigu szczurów

 

  • Super wpis! Trzeba czasem podjąć ryzyko, a strach ma wielkie oczy. Coś o tym wiem…

  • Dokładnie tak – trzeba wierzyć w swoje siły. Pozytywne nastawienie i uśmiech na twarzy dają nam dodatkowe +100 do oceny naszej osoby, przez potencjalnego pracownika. Tak więc walczmy o marzenia 🙂

  • bardzo motywująco się poczułam! 🙂 ja nigdy nie odmawiałam sobie wysłania cv na stanowisko, które było dla mnie zbyt wygrowane. A to dlatego, że warto spróbować wiem po sobie, że czasem dzwonili i zapraszali na rozmowe. Dodatkowo, czasem te cv firmy zatrzymują i trzymaja w bazie 🙂