Wysoka jakość życia

Jak w Twoim życiu z jakością?

Umysł idąc na skróty podpowiada, że na jakość trzeba sobie zapracować. Dosłownie. Pracować pracować i jeszcze raz pracować. Za pracę dostać gotówkę, którą później możesz wydać na produkty wysokiej jakości. Tylko wiesz, że to wbrew pozorom jedna z najprostszych do osiągniecia rzeczy? Często od tego zaczynamy, a na tym powinniśmy kończyć naszą przygodę z jakościowym życiem.

 

Jak wykorzystujemy własny czas (nie tylko wolny)? Tak jak chcemy, czy tak jak ktoś nam zaplanuje?

Bo gdzie w naszym życiu miejsce na troskę o jakość naszych relacji z mężem, rodzicem, czy rodzoną siostrą? Gdzie pomysły na sprawienie przyjemnośći i radości tym których kochamy? Gdzie szacunek do samego siebie? Do swoich ambicji? Jak wykorzystujemy własny czas (nie tylko wolny)? Tak jak chcemy, czy tak jak ktoś nam zaplanuje? Ile dajemy z siebie, żeby iść do przodu, pomagać innym i żyć “na pełnej petardzie”? Gdzie w naszym życiu dbałość o szczegóły, o codzienne małe rytuały, przyjemności, czynienie dobra, naukę, zachwyt, radość, uśmiech, niewinne psikusy, zabawy, zmiany na lepsze? Gdzie odwaga, ciekawość świata? Zobacz ile sfer życia można zaniedbywać. Albo lepiej spojrzeć z drugiej strony – o ile rzeczy w życiu warto zawalczyć.

Ile płacisz za tę jakość?

 Na ile wycenisz zapach herbaty czy bliskość ukochanej osoby? Dalej uważasz, że jakość w życiu to tylko to, na co przeznaczyłeś ostatnią wypłatę? 

Długo szwędałam się po bankach zdjęć, żeby znaleźć dobre zdjęcie do pierwszego oficjalnego posta i pokazać Ci o co tak narawdę chodzi z tą jakością. Niech zgadnę – Twoja pierwsza myśl “MacBook = będzie na bogato”. Jest zawyżona wartość, można mówić o jakośći. Do tego srebrna łyżeczka i ładna filiżanka. Ale wiesz, ja widzę tutaj dużo więcej.

Widzę torebkę z herbatą i niemal natychmiast czuję jej zapach. Klasyczna Earl Grey, do której za chwilę wleję mleko. Zamieszam srebrną łyżeczką i usłyszę przyjemne stukanie o brzeg szklanki. Widzę promyki słońca, czyli w ciągu dnia mam jeszcze czas, zeby spokojnie usiąść ze szklanką bawarki i laptopem, żeby poczytać co ciekawego dzieje się w świecie, albo żeby zaplanować wypad niespodziankę na weekend. Obok siedzi bliska mi osoba, z którą spędze kolejne piękne popołudnie. A teraz mi powiedz – wartość ilu z tych rzeczy możesz mi określić w złotówkach? To one wywołały w Tobie największe emocje? Na ile wycenisz zapach herbaty czy bliskość ukochanej osoby? Dalej uważasz, że jakość w życiu to tylko to, na co przeznaczyłeś ostatnią wypłatę?

Jaką jakość miałoby Twoje życie gdyby zabrać Ci wszystko na co sobie zapracowałeś w dosłownym znaczeniu? Na ile pracujesz, żeby mieć dobre życie, a nie dobre rzeczy w życiu? 

Witam Cię w moim skromnym zakątku sieci. Tym wpisem zaczynam coś, co chodziło mi po głowie od dawna, ale ciągle brakowało wspólnego mianownika, żeby spójnie Ci o tym opowiedzieć. Bo chcę Ci opowiedzieć o różnych rzeczach – relacjach, pracy, produktywności, ale też o popelnianych błędach i wychodzeniu z chronicznej prokrastynacji. Teraz wiem, że dbanie o każdy z tych aspektów jest ważne. I właśnie to wszystko składa się na życie. Życie w wysokiej jakości, bo tylko takie warte jest przeżycia. Zapraszam Cię serdecznie do śledzenia kolejnych wpisów, ale przede wszystkim do tego, żebyś czuł się jak w gościach u starego, dobrego przyjeciela.

Bądźmy w kontakcie 🙂
Facebook 

fot//unsplash

  • Aż na mojej twarzy pojawił się uśmiech, gdy czytałam o tym fragmencie z dostrzeganiem czegoś więcej na zdjęciu.
    W tym układzie życzę powodzenia w prowadzeniu nowego projektu ^^ Trzymam kciuki i będę śledzić na bieżąco!

    • No to uśmiech za uśmiech! Dziękuję bardzo 🙂

  • Nieznajoma

    Jak ważne jest w życiu to, o czym piszesz. Nasze życie to korporacja, nieustanny wyścig szczurów, konkurs piękności, gdzie obdarci z prywatności (i sami na to pozwalamy) próbujemy przetrwać. Dłubiemy w przeszłości, nadużywamy słowa “kiedyś”, zamiast po prostu cieszyć się chwilą. Zamiast spełniać nasze marzenia, pracujemy na spełnienie czyichś. Szkoda, że prawda otwiera nam oczy dopiero wtedy, gdy mamy sznur na karku, albo leżymy w szpitalu na skutek wylewu. Brakuje nam edukacji, ale nie jak szybko i łatwo zebrać miliony na koncie, tylko jak umieć powiedzieć STOP.
    Czekam na więcej 😉

    • Nasze życie to nasze życie, każde jest inne. Ja tam nigdy w konkursie piękności nie startowałam 😉 Ciężko o odwagę do spełniania własnych marzeń, ale warto o nią zawalczyć, żeby do tego sznura na karku nie musiało dojść. Dzięki za komentarz i zapraszam 🙂