Biegacze uwielbiam Was!

Nie lubię uogólnień, ale to jedno z nich zawsze mi towarzyszyło – lubię biegaczy. Przygotowując się do mojego pierwszego treningu z przyjaciółką dawno dawno temu (który okazał się leniwym dreptaniem, ale dobre i to) przed wyjściem szukałam jakiegoś punktu zaczepienia. Takim sposobem trafiłam na forum biegowe. Stopniowo wsiąknęłam w temat i nadszedł taki dzień kiedy stwierdziłam “chcę należeć do grupy tych ludzi!” Maratonu nie przebiegłam, mój rekord to zaledwie 12km, Jednak jest kilka rzeczy, które szeroko pojęta grupa biegaczy, ale też indywidualne jednostki mi uświadomiły. Dlaczego biegacze mnie inspirują i dlaczego chcę być jak oni (nawet jeśli mój trening ogranicza się do sprintu na autobus)

1. Nie przejmują się opinią innych

Facet w rajtuzach, okrzyki “męskich nie było”, albo ulubiony motywator każdego treningu z ust uszczypliwych przechodniów: “co tak wolno?!”. Na początku masz opory, później Cie to wkurza, ale zaczynasz robić swoje, starasz się ignorować, aż w końcu…śmiejesz się z tego. Bo Tobie ma być wygodnie, a mądrala który komentuje Twoją prędkość nie wie, że to już Twój 10 kilometr i masz szansę na życiówkę!

 Jak często ktoś Cię ocenia nie mając pojęcia co przeszedłeś i dlaczego jesteś akurat w tym miejscu? Ile trudności już do tej pory pokonałeś, jak wyglądał Twój start. Czemu ciągle Cię to obchodzi? Trzymaj swoje tempo i dbaj o to, żeby było Ci w życiu wygodnie.

 2.Są konsekwentni

Jak sobie wkręcą cel do osiągnięcia to nie straszny im mróz, czy wczesne pory wstawania. Zamiast narzekać, że tak zimno i pada stwierdzają, że nie ma złej pogody tylko źle dobrane ubrania. Poza tym bieganie po kałużach to zderzenie z naturą w czystej postaci. Potrafią zmienić wszystkie nawyki wokół, żeby ta machina szła do przodu!

Ile razy powtarzasz sobie, że od jutra, czy od poniedziałku? Przyznaj też, że teraz nie jest najlepszy moment na otwarcie firmy, ale kiedyś to zrobisz! Skąd wiem, że tak jest? Bo odkładasz, przekładasz, boisz się wyjść ze strefy komfortu, mimo że tam czekają na Ciebie wspaniałe nowe wyzwania! Biegacz nie czeka, bo dobrze wie, że za rok od teraz będzie żałował, że nie spróbował. Za rok będzie już maratończykiem bogatszy o nowe doświadczenia i wiedzę. Będzie szczęśliwy.

3. Nie zadzierają nosa

Jest taka zasada w biegowym świecie, że tempo grupy wyznacza najwolniejszy uczestnik. I nie musi czuć się z tym źle, bo jego towarzysze dobrze wiedzą, że to całkiem normalna sprawa i każdy kiedyś był w tym miejscu kiedy w płucach paliło po 3km. Wszyscy zaczynaliśmy za szybko i wyznaczaliśmy sobie zbyt wygórowane cele. Mało jest jednak sytuacji, że najlepsi w grupie marzną na każdym treningu. Bo okazuje się, że swój do swego ciągnie i to zupełnie naturalnie bez wykluczeń! Kiedy jesteś gotów na wyższy poziom po prostu na niego wskakujesz i nikt nie ma CI tego za złe – kibicują i gonią Cię!

A u Ciebie jak jest? Ciągle jesteś w gronie osób, które zamiast ciągnąc Cię w górę i delikatnie podkręcać tempo sprawiają, że odpuszczasz? A może to Ty masz potencjał, jesteś w czołówce i solidarnie trzymasz tempo swoich współtowarzyszy, ale to oni nie mają chęci, żeby przykręcić śrubę? Żeby iść do przodu musisz się wyrwać, lub sprawić, żeby najsłabsze ogniwo tez się rozwijało. Oceń realnie szanse i zagrożenia, ustal plan i działaj.

4. Przekraczają siebie

Po tych szaleńczych zrywach sprintu, które miały trwać 5 kilometrów, a trwały 200 metrów okazuje się, że jednak nie jesteśmy z żelaza. Biegacz jak mało kto zyskuje świadomość swoich ograniczeń i poznaje swoje możliwości. Zamienia jednak ograniczenia na obszary do rozwoju i rozpisuje plan jak przeskakiwać pojawiające się mury. Plan treningowy najlepszym przyjacielem!

Wszystko się da. Wystarczy monitorować swoje działania i porażki. Mierzyć czas, tempo, puls. Zapisywać, analizować, układać nowy plan i…. powtarzać. Konsekwentnie iść do przodu i nie bać się eksperymentować. A teraz zamień tempo i puls na to co robisz w przerwach od pracy, włącz tracker, sprawdź ile czasu spędzasz na Facebooku. Będziesz zaskoczona. Czas na nowy plan!

5. Nie zazdroszczą

Biegacze uczą się… uczyć. Dochodzą do wniosku, że czyjś sukces im w niczym nie umniejsza, bo każdy ma swoją drogę. Każdy przezwycięża swoje ograniczenia. Jeśli chcesz mieć takie wyniki wystarczy, że wstaniesz jutro godzinkę wcześniej i wyjdziesz na trening. Nie narzekasz, bo wiesz dobrze co przeczytasz na biegowym forum żaląc się, że ty nie masz takich wyników. “Pokaż swój dzienniczek”. I Twoje narzekania nei mają żadnego uzasadnienia. Bo Ty też możesz, tylko czasem Ci się nie chce. Wtedy gratulujesz tym, którzy mają więcej samodyscypliny i zaczynasz podpatrywać co możesz z ich drogi wykorzystać u siebie.

A Ty kiedy pogratulowałaś swojej przyjaciółce, że świetnie sobie radzi? Kiedy poszłaś z nią na kurs samorozwoju, czy na siłownię zamiast wyśmiewać każde zdjęcie, które wrzuca z treningu? Ucz się od silniejszych, albo przynajmniej nie przeszkadzaj im w ich drodze po szczęście.

6. Uśmiechają się.

Tak po prostu. Przed treningiem, na treningu (jeszcze bardziej) i po treningu (na mocnym haju endorfinowym). Miło widzieć bezpretensjonalny uśmiech w świecie wiecznej zgryzoty i narzekania.

Powody miały być 3, doszłam do 6  a w głowie już mam kolejne punkty o organizacji czasu, spełnianiu marzeń i innych górnolotnych sprawach. Nic tylko wkładać adidasy i w ruszać w drogę do lepszego życia.

 

  • To chyba nie tylko biegacze mogą pochwalić się podobnymi cechami 😉 Ale biegać warto, jak najbardziej 😉

    • Oczywiście, że nie tylko! Mimo, że pisane z przymrużeniem oka, to uświadomiłam sobie, że naprawdę wielu biegaczy ma te cechy 🙂

  • Justyna G

    Niezłe cechy wymieniłaś 🙂 Myślę, że w wielu dziedzinach życia warto się zachowywać jak biegacz i przyjmować taką postawę 😉

    • Dzięki! Właśnie o to chodziło. A jeśli byłby problem z wprowadzeniem takich zmian w życie to zawsze można się wybrać na przebieżkę i pomyśleć nad tym – powinno przyjść łatwiej 😉

  • I są zdeterminowani- śnieg, deszcz, smog- idą i wykręcają km!
    Ja wkręciłam się w bieganie ale krótkie i szybkie interwały po 5km, długodystansowo nie umiem ;).